Historia Marka
Przyjrzyjmy się Markowi. Pracuje przez pewien czas, jako operator. Jest dobry. Lepszy od pozostałych. Szybko się uczy. Popełnia mniej błędów, przyucza innych do pracy. A więc awans.
Marek zostaje brygadzistą. Był świetny w obsłudze maszyn więc wszystko powinno iść jak z płatka. Niestety różnie z tym bywa. Kazik jest starszy i po cichu ma żal, że to Marek awansował. Milczy ponuro i robi swoje.
![]() |
|
Jak kierować ludźmi? |
Paweł, z którym Marek zna się od dziecka, próbuje rywalizować. Szybko staje się nieformalnym liderem w brygadzie. Marta ciągle popełnia błędy i cierpi na tym cała grupa. Tymczasem trudno się wyrobić, bo siadają maszyny i cały harmonogram bierze w łeb. Na dodatek zaczęły się prace sezonowe w rolnictwie. 4 pracowników uciekło na chorobowe a jeden w ogóle pojechał do Anglii. "Muszę być twardy" - postanawia Marek i intuicyjnie wchodzi w coś, co w myśl znanej teorii zarządzania Douglasa Mc Gregora nazywamy teorią X. Managerowie typu X traktują ludzi jak trybiki maszyny. Wydają ścisłe polecenia i karzą za błędy.
Podejmują najdrobniejsze decyzje i są absolutnie pewni, że tylko pieniądze motywują pracownika.
Po 2-3 miesiącach, niczym w samospełniającym się proroctwie, pracownicy Marka przestają dyskutować. Zamykają się i rzeczywiście są jak trybiki. Boją się błędów. Kiedy takowe się pojawią - ukrywają to. Nawet jeśli mają pomysł na usprawnienie - wolą się nie wychylać bo: "trzeba będzie więcej pracować a kumple wezmą mnie za lizusa". Marek jest jednak przekonany, że wybrał właściwą drogę aż do momentu, kiedy w firmie pojawia się Lean Manufacturing.
Już na pierwszych szkoleniach Marek dowiaduje się, że ma być nowoczesnym liderem. Ma ufać podwładnym i pozwalać im uczyć się na błędach. Jego pracownicy mają tryskać pomysłami na usprawnienie pracy. Ma motywować swoich ludzi metodami pozafinansowymi. Ma delegować uprawnienia. Ma standaryzować pracę, według najlepszych praktyk. Do tego wszystkiego ma być uprzejmy, respektować prawa jednostki oraz pozwalać podwładnym na wyrażanie swoich opinii.
Cały poukładany świat Marka staje na głowie.
